Mowa u dziecka jako efekt pracy całego systemu

Mowa u dziecka jako efekt pracy całego systemu

Mowa u dziecka jako efekt pracy całego systemu

Ćwiczymy mówienie, a efektów brak.

Dziecko mało mówi, więc ćwiczymy mówienie. Brzmi logicznie, prawda? Skoro dziecko nie mówi, uczymy je wypowiadać słowa, powtarzać sylaby, nazywać obrazki, budować zdania. Intuicja podpowiada, że dokładnie tak powinna wyglądać terapia.

Problem w tym, że bardzo często właśnie na tym terapia się kończy. A efekty są dużo mniejsze, niż wszyscy oczekują.

Objaw to nie problem. Objaw to sygnał

Mała liczba wypowiadanych słów bardzo często nie jest problemem samym w sobie. To jedynie objaw tego, że gdzieś głębiej coś nie funkcjonuje tak, jak powinno.

Mowa nie jest odrębną umiejętnością, którą można po prostu „wyćwiczyć". Jest efektem pracy całego systemu. Żeby dziecko zaczęło swobodnie mówić, jego mózg musi:

  • prawidłowo przetwarzać język,

  • porządkować informacje w odpowiedniej kolejności,

  • zapamiętywać materiał słuchowy,

  • rozumieć znaczenie słów,

  • sprawnie je przywoływać.

Jeżeli którykolwiek z tych elementów jest zaburzony, ćwiczenie samego mówienia przypomina leczenie skutku zamiast przyczyny. Możemy powtarzać słowa godzinami, ale jeśli fundament nie działa, postępy będą powolne i kruche.

Ważniejsze niż „ile" jest „dlaczego"

To właśnie dlatego w terapii zawsze bardziej interesuje mnie odpowiedź na pytanie, dlaczego dziecko nie mówi, niż samo to, że nie mówi.

Dwoje dzieci może mówić tak samo mało, a przyczyny ich trudności mogą być zupełnie różne. Jedno może mieć trudność z przetwarzaniem słuchowym, drugie z pamięcią sekwencyjną, jeszcze inne z przywoływaniem słów, które doskonale rozumie. Każde z nich potrzebuje innej pracy. Dopiero zrozumienie mechanizmu prowadzi do skutecznej terapii.

Co się dzieje, gdy pracujemy na przyczynie

Kiedy zaczynamy pracować nad funkcjami, które leżą u podstaw rozwoju języka, bardzo często okazuje się, że mowa zaczyna pojawiać się niejako przy okazji.

Dziecko nie tylko mówi więcej. Lepiej rozumie, szybciej się uczy, łatwiej zapamiętuje i sprawniej funkcjonuje również poza gabinetem - w przedszkolu, w domu, w kontakcie z rówieśnikami. To pokazuje, że rozwój jednej umiejętności bardzo rzadko odbywa się w oderwaniu od całego systemu.

Właśnie na tym założeniu opiera się Neurosylaba®: nie ćwiczymy pojedynczego objawu, tylko budujemy fundamenty, na których język może się rozwijać krok po kroku, od sylaby, przez wyraz i zdanie, aż do tekstu.

Patrz szerzej niż objaw

Objaw mówi nam, co widzimy. Przyczyna wyjaśnia, dlaczego to widzimy. A od odpowiedzi na to drugie pytanie często zależy skuteczność całej terapii.

Dlatego jeżeli Twoje dziecko mało mówi albo pracujesz z dziećmi, u których postępy się zatrzymały, zanim dołożysz kolejne ćwiczenia mówienia, zadaj sobie jedno pytanie: czy pracuję na przyczynie, czy tylko na objawie?